Odżywianie włosów – jeden wielki mit

Zdecydowaną większość porad dotyczących odżywiania skóry głowy oraz pielęgnacji włosów można dziś wyrzucić na śmietnik. Są to bzdury stworzone przez specjalistów od marketingu, które z fizjologią skóry ani włosów nie mają niczego wspólnego.

Jak działa włos?

Pytanie jest na pozór banalne, ale mało kto zna odpowiedź. Włos bowiem jest strukturą martwą, poza bardzo niewielkim fragmentem tuż przy samej cebulce. Dlatego do „starego” włosa nie ma już szans dostarczyć żadnych substancji odżywczych, a nawet gdyby się to udało, to i tak nie będą one w żaden sposób metabolizowane. Na wysoką i niską temperaturę reagują jednak łuski włosa, które mogą się otwierać i zamykać, co pozwala w pewnym stopniu dbać o ich zdrowy wygląd.

Doczepiane włosy, jeśli są naturalne, nie różnią się mechaniką od włosów naturalnych. Po prostu nie rosną – to jedyna różnica. Dlaczego jednak w takim razie przedłużanie włosów daje efekt najwyżej na parę miesięcy? Dlatego, że po prostu naturalne włosy się wymieniają: stare wypadają, a w ich miejsce rosną nowe. Doczepiane włosy oczywiście nie powinny wypadać, ale to znaczy, że pozostają na swoim miejscu również wtedy, kiedy się zużyją i zniszczą.

Na co uważać?

Nie ma oczywiście niczego złego w zaleceniach dotyczących zdrowego żywienia czy prawidłowej pielęgnacji skóry głowy, jednak trzeba pamiętać, że te działania wpływają tylko na nowo wyrastające włosy. Co jednak zrobić, aby szybciej poprawić ich wygląd? Jednym sposobem jest przedłużanie włosów, ponieważ dodatkowe pasemka produkuje się ze specjalnie wyselekcjonowanych włosów naturalnych, które są zadbane i doprowadzone do idealnego stanu. To jednak oznacza konieczność obciążenia własnych, naturalnych włosów.

Zamiast tego można używać posypki z nanowłókien. Dlaczego inne metody nie działają, a ta miałaby być skuteczna? Dlatego, że w tym przypadku nikt nie wciska kitu o wtłaczaniu witamin we włosy albo cudownych kosmetykach, które odżywiają włosy. Nie. Posypki tego rodzaju po prostu zwiększają objętość włosów dzięki gromadzeniu ładunku elektrostatycznego. Oczywiście – nie pomoże to na choroby skóry głowy, które mogą leżeć u podstaw problemów z wypadaniem włosów, więc warto zracjonalizować odżywianie i pielęgnację, ale zanim będą widoczne ich efekty, można już poprawić wygląd skalpu przez bardzo prosty zabieg.

Pamiętać trzeba, że włosy, jako organ (tak, pod względem biologicznym są organem) są martwe – tam nie docierają substancje odżywcze, więc jedynym sposobem wpływania na ich wygląd lub funkcję jest działanie „od zewnątrz”.

Kiedy włos żyje?

Odżywianie ma wpływ na proces budowy włosa, a więc tylko na niewielki jego fragment tuż przy cebulce. Kosmetyki wpływają na włos w całości, ale tutaj też warto wiedzieć, że najczęściej wcale nie działają one pod łuskami, z jakich włos jest zbudowany, tylko odkładają się na zewnątrz, co może prowadzić do zaburzenia działania struktury włosa, a tym samym dalszego jego osłabiania. Mimo więc, że włos jest martwy, istnieją mechanizmy jego oczyszczania i zabezpieczania, które można wykorzystać.

Czy wiesz jak wygląda zagęszczanie włosów zimą? Poświęć chwilę na lekturę, by dowiedzieć się więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *